niedziela, 3 stycznia 2016

Typy postępu technicznego najbardziej odpowiednie dla Emiratów Arabskich, Etiopii i Korei Południowej

Typy postępu technicznego najbardziej odpowiednie dla Emiratów Arabskich, Etiopii i Korei Południowej


Autor: Kasjopeja


Różnice w wyposażeniu krajów w kapitał stanowią współcześnie jeden z najważniejszych czynników determinujących wybór technik wytwarzania. Konieczność zastosowania kapitału pozostaje bez innego rozwiązania.


Konieczność zastosowania kapitału pozostaje bez innego rozwiązania. Kraje posiadające obfite zasoby kapitału mogą się specjalizować w produkcji kapitałochłonnej, co w przeważającej mierze wiąże się z produkcją nowoczesną o dużej dozie postępu technicznego i innowacji. Kraje ubogo wyposażone w kapitał zmuszone są do specjalizowania się w produkcji pracochłonnej. Do pierwszej grupy należą kraje zaawansowane gospodarczo, o rozwiniętym przemyśle. Do drugiej grupy kraje słabo uprzemysłowione.

Etiopia

Gospodarka Etiopii dotkniętej ubóstwem opiera się na rolnictwie, co stanowi prawie 45% PKB i 85% ogółu zatrudnionych. Sektor rolniczy cierpi na częste susze i złe praktyki uprawy. PKB w roku 2009 w USD wynosiło: 28, 526 mld. Eksport wysokich technologii w roku 2007 w USD: 4,308,929, w tym samym roku procent PKB przeznaczony na BiR wynosił 0.17. Przemysł Etiopii jest słabo rozwinięty. Jego rozwój ograniczają w dużym stopniu niewielkie zasoby surowców mineralnych i brak surowców energetycznych. Sektor prywatny obejmuje przede wszystkim produkcję rzemieślniczą. Kraj od wielu lat borykał się z niską stopą przyrostu gospodarczego oraz wzrastającym zadłużeniem zagranicznym.

W Etiopii występuje rolnictwo ekstensywne, zużycie nawozów sztucznych na hektar użytków rolnych – 16 kg, rolnictwo ma charakter samo zaopatrzeniowy, bardzo ograniczony postęp biotechnologiczny, wysoka pracochłonność, 3600ha na jeden ciągnik, silne uzależnienie od warunków przyrodniczych. Średnie plony uzyskiwane z hektara użytków są bardzo niskie, a stosowane metody uprawy anachroniczne.

Choć Etiopia posiada największe pogłowia zwierząt hodowlanych w całej Afryce, to produkcja rozwinięta dzięki temu potencjałowi jest bardzo niewydajna. Jej rozwojowi przeszkadza zły stan łąk i pastwisk, spowodowany nadmierną ich eksploatacją, oraz częste susze.

Analiza bez uwzględnienia zasobów kapitału

Rolnictwo – kapitałochłonny postęp techniczny

Silne strony – największe pogłowia zwierząt hodowlanych w Afryce, problem: zły stan łąk, przy dużym nakładzie kapitału można by udoskonalić techniki hodowlane oraz je uprzemysłowić, również przy dużym nakładzie kapitału zwiększyć postęp biotechnologiczny, ponieważ średnie plony uzyskiwane z hektara użytków są bardzo niskie oraz stosowane metody uprawy przestarzałe, aby przynajmniej minimalnie zwiększyć plony należy zreformować rolnictwo, wprowadzić kapitałochłonne innowacje.

Kapitałochłonny postęp techniczny w rolnictwie wiązałby się z ubytkiem siły roboczej w tym sektorze, w związku z tym dużą szansą dla tego kraju byłoby przeniesienie tej siły roboczej do prac rzemieślniczych które są pracochłonne a mogą przynieść duże zyski w handlu zagranicznym (przy odpowiedniej polityce ceł).

Analiza przy uwzględnieniu zasobów kapitału

Niestety biorąc pod uwagę brak kapitału w tym kraju można jedynie mówić o postępie technicznym pracochłonnym. Przy dostarczeniu odpowiednich technologii z zewnątrz kraju(pomoc rozwojowa), zwiększeniu intensywności rolnictwa, przeniesieniu siły roboczej do sektora prywatnego mógłby zwiększyć się handel zagraniczny a co za tym idzie mogłyby zwiększyć się inwestycje zagraniczne ( po pewnym czasie--> rzemiosło).

Korea Południowa

Korea Południowa jest jednym z najszybciej rozwijających się krajów świata;

Z surowców mineralnych wydobywa się: węgiel kamienny, rudy żelaza, wolframu, miedzi oraz niewielkie ilości rud cynkowo-ołowianych, złota, srebra i grafitu. Zapotrzebowanie krajowe na pozostałe surowce, głównie ropę naftową pokrywa import.

Do najlepiej rozwiniętych gałęzi przemysłu przetwórczego należą: przemysł elektroniczny i środków transportu. Produkcja półprzewodników, komputerów, odbiorników telewizyjnych, radiowych, sprzętu telekomunikacyjnego i gospodarstwa domowego. Korea Południowa zajmuje 1 miejsce w świecie przed Japonią w produkcji statków głównie tankowców od niedawna jest liczącym się producentem samochodów osobowych i ciężarowych. Od lat 70. rozbudowa hutnictwa, przemysłu rafineryjnego i petrochemicznego, poza tym nawozów sztucznych, materiałów budowlanych (głównie cementu), spożywczego i obuwniczego. Najstarszą gałęzią przemysłu jest włókiennictwo, zwłaszcza przemysł bawełniany i jedwabniczy. Przy wykorzystaniu własnych zasobów leśnych i drewna importowanego rozwija się przemysł drzewny. Rolnictwo odgrywa coraz mniejszą rolę.

Bezrobocie w 2009 r. 3.7%

Eksport wysokich technologii w roku 2007 w USD: 111,000,000,000

Procent PKB na BiR w 2007: 3.47

PKB w 2009 r.: 832, 512 mld USD

Analiza

Korea Południowa jest krajem wysoko rozwiniętym. Ma duże zasoby kapitału oraz niski poziom bezrobocia. Jest eksporterem wysokich technologii. W tej sytuacji najodpowiedniejszym postępem technicznym w tym kraju będzie postęp neutralny. Przemysł wytwórczy jest z reguły pracochłonny i wymaga technik pracochłonnych natomiast równowaga w zatrudnieniu oraz w wysokim PKB nie wymaga ingerencji w dochód narodowy oraz zatrudnienie.

Zjednoczone Emiraty Arabskie

Zjednoczone Emiraty Arabskie należą do grupy najbogatszych i najszybciej rozwijających się krajów w Azji Zachodniej. Od czasu powstania federacji (1971) podstawą gospodarki i głównym źródłem dochodów państwa jest wydobycie i eksport ropy naftowej; w początku lat 70. sektor naftowy dostarczał 75% produktu krajowego brutto, w latach 80. i początku lat 90. jego udział systematycznie zmniejszał się na rzecz usług (zwłaszcza handlu) i 1993 wynosił poniżej 40%; przeciętne tempo wzrostu gospodarczego ok. 4,5% w latach 80. (1988–90 do 18% w związku ze wzrostem cen ropy naftwej) i powyżej 3% w początku lat 90. Przemysł wydobywczy i przetwórczy wytwarza łącznie 54% produktu krajowego brutto, usługi — 44%, rolnictwo — 2%; 1993 wartość produktu krajowego brutto wynosiła 36 mld USD. Podział pomiędzy złożami ropy naftowej jest bardzo różnorodny w poszczególnych emiratach z tego względu w wielu emiratach promuje się nastawienie na nowe technologie, turystykę oraz finanse.

Analiza

Biorąc pod uwagę, że złoża ropy naftowej są ograniczone oraz fakt, że kraj ma duże zasoby kapitału oraz to, że nowe technologie oraz dalszy rozwój turystyki oraz ekologii wymagają technik kapitałochłonnych, proponowanym rodzajem postępu technicznego będzie postęp kapitałochłonny.


Kasjopeja

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Problemy współczesnej gospodarki

Problemy współczesnej gospodarki


Autor: NIEPRAWDA


Współczesny świat uwikłany jest w wiele problemów gospodarczych. Świadczy o tym chociażby wciąż trwający kryzys gospodarczy. Mimo ogromu wiedzy i postępu świat sobie z tym nie radzi. Kiedy nastąpi kolejna wielka zmiana w funkcjonowaniu światowej gospodarki?


Pierwszym problemem, jaki można zauważyć współcześnie, jest ogrom dysproporcji pomiędzy statusem życia bogatych i biednych.

Podczas gdy w Afryce czy Azji ludzie umierają na skutek głodu, w innych rejonach marnowane są ogromne kwoty. 1% zaledwie stanowią najbogatsi ludzie na świecie, ale za to do nich należy więcej kapitału niż do wszystkich innych razem wziętych. Ludzie z takim bogactwem mają moc, aby pstryknięciem palcem czy szybkim przelewem uratować od śmierci głodowej i chorób tysiące ludzi. Jednak tego nie robią, zamiast tego kupują kolejne firmy i udziały, produkty, jachty itp.

Kolejny problem to reklamy, są wszechobecne, wpływają na ludzi nawet tych, co uznają się za niepodatnych. Zresztą powstały całe dziedziny zajmujące się manipulowaniem ludźmi, jak psychologia w biznesie czy psychologia reklamy. Czemu to wszystko służy?

Nakręcaniu ludzi do kupna produktów. Z punktu widzenia gospodarki jest to bardzo pożyteczne. Mianowicie ludzie pod wpływem reklamy kupują więcej, więc firmy produkują więcej, więc płacą większe podatki, żeby produkować więcej, zatrudnia się więcej ludzi, od każdej pensji odliczany jest podatek do skarbu państwa. Firmy się bogacą, od zysku jest również podatek, więc super, więc nikt nie będzie zwalczał reklam, mimo że jest ich zdecydowanie za dużo.

Jednak kolejny problem przedkładania zysków nad moralność i dobro ludzi to za sobą niesie. Ponieważ nie jest wcale uczciwe wciskanie ludziom, że warto wydawać pieniądze nawet na rzeczy niepotrzebne. Obywatel jak zauważy, że buty się rozwaliły, to będzie chciał kupić nowe. Nie powinien kupować nowych, mając już buty, tylko dlatego, że reklama do tego zachęca. Reklamy tworzą snobizm i dysproporcje, podczas gdy jedna rodzina żyje za 1 tysiąc na miesiąc, to jedna osoba kupuje torebkę za 4 tysiące, tylko dlatego, że reklama ją do tego przekonała, dlatego, że jest na niej napisane Prada i mimo że ta torebka w Chinach została wyprodukowana za 1,5 $ to skutecznie da się wcisnąć ludziom, że jest warta 4 tysiące dolarów. Nikt, ani prezydent, ani premier, ani nikt inny nie zwróci się do ludzi z apelem, że to niemoralne tak marnować pieniądze, podczas gdy jest tylu ludzi potrzebujących. Czynienie dobra jest negatywne dla współczesnej gospodarki.

Kolejny poważny problem to wciąż rozrastające się korporacje, rozrośnięte do zasięgu światowego. Wszędzie znajdzie się Mc Donald czy Coca Cola, czerpiące ogromne korzyści na wciskaniu ludziom niezdrowych produktów i uzależnianiu ich od tych produktów. Doprowadziły również za pomocą reklamy do tego, że bardziej na świecie są adorowane Big Mac, chemiczne napoje niż np. pomidor czy sok porzeczkowy. Mimo, że big mac czy coca cola, red bull przyczyniają się do ogromnej ilości zgonów, bardzo groźnych chorób, to sok porzeczkowy ma działanie odwrotne, zapobiega tym chorobom i wydłuża życie.

Kolejną ważną kwestią jest niewidzialna władza. Coraz mniej należy do decyzji rządu, coraz więcej do ludzi posiadających wielki kapitał. Wykupując udziały firm, sprawiają, że nie może być podejmowana żadna decyzja bez ich zgody. Z wielkimi łapówkami potrafią sprawić, że prawo i przepisy będą się zmieniać na ich korzyść. Najbardziej znanym w Polsce przykładem, na szczęście udaremnionym, była afera Rywina. Próba zmiany ustawy za bardzo duże pieniądze miała sprawić, że znikną słowa: lub czasopisma, co zmieniłoby sens merytoryczny owej ustawy.

Kryzysy światowe: Największą niesprawiedliwością która dotknęła świat w ostatnich latach, jest kryzys gospodarczy. Zaczęło się od upadku kilku banków amerykańskich, od bardzo nieostrożnej polityki i chęci wielkiego wyzysku na obywatelach, zapewniając ich, że każdy może mieć swój dom. Czy jest to normalne i sprawiedliwe, że tak wszystko jest ze sobą powiązane, że przez działalność amerykańskich instytucji cały świat nabawił się problemów. Nie mówiąc już o tym, że wiele wskazuje na to, że zostało to umyślnie wykonane. Podczas gdy miliony ludzi straciły, to kilku ludzi na tym miliony zarobiło.. Najśmieszniejszy jest fakt, że USA to wciąż wielki przyjaciel świata, mimo że wszyscy wiedzą, ile ich kraj spowodował już nieszczęść i wojen, to politycy się do tego uśmiechają. Żaden nie skrytykuje odważnie polityki amerykańskiej, żaden nie zaapeluje, że to wszystko przez Stany Zjednoczone, że to oni powinni naprawiać problemy. Jeśli teraz na skutek ich polityki Grecja, Włochy czy Hiszpania ma takie problemy, to USA powinno im pomóc i nie oprocentowaną pożyczką, tylko darowizną. Na przypomnienie, największy kryzys miał miejsce od roku 1929, zapoczątkowany czarnym czwartkiem na Wall Street, oczywiście prze Amerykę doszło do kryzysu na całym świecie i umożliwiło to dojście do władzy Hitlerowi, który w walce z kryzysem okazał się najskuteczniejszy. Wielki program zbrojeń w Niemczech szybko zniwelował kryzys. Tak skuteczna polityka sprawiła, że Adolf stał się bardzo adorowany i uwielbiany, jako człowiek czyniący cuda w gospodarce. Władza jego bardzo się wzmocniła a jego system zbrojeń pozwolił na wybuch drugiej wojny światowej i śmierć milionów ludzi na całym świecie.

Ostatni najważniejszy fakt to zadłużenie. Wszyscy są zadłużeni, dług przybrał już absurdalne formy. Nie ma krajów nie zadłużonych. Wszyscy pożyczają, wszyscy pożyczają na procent. Długi rosną, zarówno publiczne jak i pożyczki od banku światowego. Widząc rozmiar tych długów i wiedząc, że absurdem jest, aby dług świata był większy od majątku świata, wiemy wszyscy, że jak nie zostanie to po prostu anulowane, to zawsze będzie się to kręciło w tej sposób, że państwa będą ciągle spłacały należności bez szans na spłacenie wszystkiego, bez możliwości uwolnienia się od problemu.


NIEPRAWDA

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Szybkim krokiem do marazmu

Szybkim krokiem do marazmu


Autor: Fabian Savana


Koalicja rządząca uwaza, że nasz kraj jest zieloną wyspą w Europie. Ale to tylko megalomania. W rzeczywistości, polską gospodarkę czeka ponura i mało optymistyczna rzeczywistość.


Amerykańska agencja ekonomiczna Bloomberg uważa, że Grecja zbankrutuje w ciągu najbliższych 3-4 lat. Czy podobny los, może czekać również Polskę? To niewykluczone!

Dotychczas, udawało się nam przejść względnie suchą stopą, przez światowy kryzys gospodarczy. Jednak wielu z nas, stale zadaje sobie pytanie, jakim cudem? Cudu oczywiście nie było, a zawdzięczamy to... splotowi 3 zdarzeń z przeszłości.

Zdarzenie nr 1. W latach 2005-2007 naszym krajem, rządziła koalicja na czele z Prawem i Sprawiedliwością. A ówczesna minister finansów - Zyta Gilowska, przeprowadziła obniżkę składek rentowych dla pracodawców. To posunięcie, spowodowało dalekosiężne (bardzo pozytywne) skutki dla polskiej gospodarki. Po prostu – ni stąd ni zowąd, w portfelach rodaków znalazło się... ponad 50 miliardów złotych (rocznie!) więcej. Innymi słowy – przeciętna, czteroosobowa rodzina, dysponowała budżetem większym o ponad 5 tysięcy w skali roku. Na tak znaczne zwiększenie się się popytu wewnętrznego – natychmiast zareagowała nasza gospodarka. Polski przedsiębiorca więcej produkował a polski konsument, oczywiście więcej kupował.

Zdarzenie nr 2. W grudniu 2005 roku, Unia Europejska zdecydowała, że Polska otrzyma w latach 2007-2013 ponad 65 miliardów euro - w ramach funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności. I ta rzeka pieniędzy, zalała polskie województwa, powiaty i gminy. I to głównie dzięki tym ogromnym środkom finansowym (których dotychczas Polska nie miała) - nasz kraj rozwijał się dynamicznie. Ponad połowę środków (52%) przeznaczono na inwestycje w infrastrukturę i rozwój przedsiębiorstw. Były to środki z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Jedną trzecią pieniędzy (33%) pochłonęły inwestycje infrastrukturalne, tj. głównie drogi, kolej oraz inwestycje służące ochronie środowiska. Środki na te zadania, pochodziły z Funduszu Spójności. Natomiast 15% środków, przeznaczono na inwestycje w zasoby ludzkie. Te przedsięwzięcia, były finansowane przez Europejski Fundusz Społeczny.

Ale ta rzeka pieniędzy, powoli wysycha. A na kolejne pieniądze z Unii (w latach 2014 – 2020) będziemy musieli trochę poczekać. Poza tym, z powodu kryzysu finansowego, dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć – ile tak naprawdę pieniędzy dostanie Polska. Nie wiadomo też, czy struktura wydatków zostanie utrzymana. Innymi słowy – czyli Unia zgodzi się, by Polska wydawała pieniądze głównie na infrastrukturę (nowe drogi, nowe szlaki kolejowe, nowe oczyszczalnie ścieków, nowe wysypiska śmieci i spalarnie odpadów komunalnych, nowe ekologiczne ciepłownie, nowe sieci wodociągowe i kanalizacyjne itd.). Obawy są uzasadnione, bowiem stale słychać z Brukseli głosy - aby ograniczyć wydawanie pieniędzy na infrastrukturę. A główny strumień pieniędzy przeznaczyć, na innowacyjną gospodarkę. Na innowacyjne przedsiębiorstwa które przyczynią się do ograniczenia bezrobocia i wzrostu PKB poszczególnych krajów. Włodarzom Unii chodzi o to, aby - europejska gospodarka, wreszcie przestała dreptać w miejscu. Chodzi o to, aby rozwijała się dynamicznie oraz stała się konkurencyjna, w skali globalnej.

Zdarzenie nr 3. Gospodarka naszego sąsiada, tj. Niemiec całkiem nieźle sobie radziła. Pojawiły się nawet, pewne symptomy ożywienia gospodarczego. A to, miało bezpośrednie przełożenie, na dobrą kondycję wielu polskich eksporterów. Polscy eksporterzy są bowiem bardzo silnie uzależnieni od rynku niemieckiego (to przeszło 60% całego polskiego eksportu).

To głównie te trzy pozytywne zdarzenia, pozwoliły nam wyjść obronną ręką - w walce z światowym i europejskim kryzysem gospodarczym.

To jednak koniec dobrych wieści. Pierwsze symptomy nadciągającej nawałnicy, już możemy zaobserwować. Wszyscy widzimy, że ceny produktów spożywczych i benzyny, systematycznie pną się w górę. Warto przypomnieć, że w minionym 2011 roku, żywność poszła w górę o 7%. A ceny mediów domowych (energia elektryczna, gaz ziemny) – wzrosły o ponad 10%! Rok 2012, to dalsze podwyżki - m.in. cen oleju napędowego, energii elektrycznej oraz wyrobów tytoniowych. Wielu analityków uważa, że cena benzyny bezołowiowej o liczbie oktanowej 95 – przekroczy w roku 2012... 6 złotych za litr! Co z tego wynika? Ano życie w kraju, gdzie wszystko będzie bardzo drogie. Według prognozy NBP, polski PKB za rok 2012 osiągnie poziom około 3%. Ale cóż z tego – skoro prognozowana inflacja, w roku 2012 wyniesie aż 4%!! Poziom bezrobocia, utrzyma się na poziomie 12%-13%. A dług publiczny, już dawno przekroczył 800 miliardów złotych i nadal powiększa się... Widać więc wyraźnie, że żonglowanie przez rządzących zieloną wyspą (czytaj - wskaźnikiem PKB) – to tylko ćwierćprawda. To tylko zasłona dymna, którą koalicja próbuje zasłonić - całą prawdę o stanie polskiej gospodarki. Jednak od samego mieszania herbaty łyżeczką, herbata nie staje się słodsza. Trzeba jeszcze, wsypać do niej cukier. Jaka zatem, jest kondycja polskiej gospodarki?

Można śmiało postawić tezę, że bardzo słaba. Dlaczego? To proste.

Jeśli jest tak dobrze (teza koalicji) to dlaczego, jest tak źle?! Dlaczego polska gospodarka od ponad 20 lat – nie jest w stanie wygenerować, wystarczającej ilości miejsc pracy? Przecież mamy w kraju około 5 milionów bezrobotnych – 2 miliony są zarejestrowane w Powiatowych Urzędach Pracy. Ale aż 3 miliony... w ogóle się nie zarejestrowało. Dlaczego? Bo podpisywanie (co 3 miesiące) listy gotowości do podjęcia pracy, to żart a pracy i tak brakuje. Dlaczego, zamiast prywatyzować państwowe przedsiębiorstwa (nie mające statusu – kluczowe dla gospodarki) na zasadach wolnorynkowych - sprzedaje się je, innym przedsiębiorstwom państwowym? I to próbuje się nazywać... prywatyzacją.

Dlaczego prywatyzuje się kluczowe przedsiębiorstwa państwowe, które nigdy nie miały być sprywatyzowane? I miały one, na zawsze pozostać w państwowych rękach. A później mówi się, że NIC nie można zrobić. Powtarza się tezę, że państwo nie ma możliwości prowadzenia efektywnej polityki gospodarczej. Pewnie że nie ma, skoro przedsiębiorstwa państwowe o znaczeniu kluczowym dla polskiej gospodarki, zostały sprzedane. I tym samym, państwo same sobie podcięło gałąź, na której siedziało! Ba... Wobec funkcjonujących przedsiębiorstw państwowych, prowadzi się agresywną politykę dywidendową. A to zmusza państwowe firmy, do zaciągania pożyczek na wypłaty dywidend! Zabiera się pieniądze, które miały być wykorzystane za 20-30 lat (chodzi o Fundusz Rezerwy Demograficznej) i przeznacza je, na bieżące wypłaty rent i emerytur.

Podjęto decyzję o obniżeniu z 7,3% do 2,3% części składki przekazywanej przez ubezpieczonych w II filarze do otwartych funduszy emerytalnych i tym samym, zwiększeniu części składki przekazywanej do ZUS. Dziś już wiemy, że ta kreatywna księgowość, nie uratowała budżetu ZUS-u. Składki przekazywane przez pracujących – wystarczają zaledwie na wypłatę 54% rent i emerytur. A to oznacza, że emerytura z II filaru (który jest przecież systemem kapitałowym), będzie bardzo niska. Więcej! Decyzja ta, stawia pod znakiem zapytania - sens funkcjonowania II filaru w ogóle.

Polskie przedsiębiorstwa, od wielu miesięcy przygniata do ziemi - wysoka cena gazu ziemnego. To efekt niekorzystnej umowy gazowej z Rosją. W Polsce, konsumujemy około 14 mld m³ gazu rocznie. Ale aż 10 mld m³ gazu, pochodzi właśnie z Rosji. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest fakt, że musimy godzić się na najwyższe ceny gazu na rynku europejskim. I to w sytuacji, ich wyraźnego spadku na rynkach światowych. Dla polskiego przemysłu chemicznego czy rafineryjnego, to prawdziwy dramat. Bowiem to gaz, jest dla nich głównym składnikiem kosztów. A wyższa cena gazu, to wyższa cena produktów finalnych. A wyższa cena produktów finalnych, to mniejszy portfel zamówień i oczywiście, mniejsza sprzedaż. Mówiąc krótko – mniejszy zysk. Wysoka cena gazu, przyprawia o ból głowy, również polskich eksporterów. Wielu z nich, po prostu nie wytrzymuje konkurencji. Co zatem robią polscy eksporterzy? Zwalniają większą część załogi oraz drastycznie ograniczają swoją produkcję. A wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze gorzej. Prawdziwa bomba wybuchnie, w czerwcu 2012 roku. To właśnie wówczas, ma być gotowa unijna dyrektywa dotycząca pakietu energetyczno-klimatycznego. Zakłada ona, zmniejszenie emisji CO² o 90% do roku 2050. Wprowadzenie jej w życie, będzie dla polskiej gospodarki zabójcze! Dlaczego? Bo polska energia elektryczna w 90%, pochodzi ze spalania węgla brunatnego i kamiennego.

Konieczność płacenia kar, za nadmierną emisję CO² przez polskie elektrownie sprawi, że znacznie wzrośnie cena energii elektrycznej. Pobieżne wyliczenia pokazują czarno na białym, że będziemy zmuszeni płacić wyższe rachunki za energię elektryczną, o 30%-40%. Natomiast całą polską gospodarkę, pakiet energetyczno-klimatyczny - będzie kosztować (w zależności od wyliczeń) od 40 do 80 miliardów złotych. I oczywiście, ten koszt - przełoży się w sposób bezpośredni, na wyższe ceny wszystkich produktów, kupowanych przez nas w sklepach. A główny filar na którym opiera się konkurencyjność polskiej gospodarki – to znaczy niski koszt produkcji, zawali się. Wiele firm tego nie wytrzyma. Wysokie ceny towarów i usług sprawią, że słupki sprzedaży poszybują w dół. A mała sprzedaż, to dla firmy niewielki zysk lub też, po prostu strata. W związku z tym, pracodawcy zmuszeni zostaną do zwolnień pracowników. Efekt? Bezpośredni, to oczywiście duży wzrost bezrobocia. A pośredni, to znaczny wzrost szarej strefy.

Można powiedzieć, że rok 2012 i rok 2013 - to będzie kolejny, brutalny test zarówno dla kondycji finansowej statystycznej firmy jak i dla sprawności zarządzania firmą w ogóle. I ten test, z całą pewnością nie wszyscy zdadzą.

Niestety, wszystkie zaniechania, zaniedbania i brak reform gospodarczych – wypływają na wierzch jak oliwa. I tutaj, można zadać pytanie – kto będzie ponosił główny koszt walki i wychodzenia z drugiej fazy kryzysu gospodarczego? Oczywiście, że NIE polska elita polityczna. Oczywiście, że nie polski minister, polski poseł czy polski senator. Oczywiście, że nie ci - którzy zarabiają po kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Dla nich, to małe piwo w dużym kuflu!

Cały ciężar walki z kryzysem – jak zwykle, zostanie przerzucony na plecy przeciętnego polskiego obywatela. To on zapłaci za wszystko. To on – będzie się bił z myślami. Czy zapłacić rachunek za czynsz, czy za energię elektryczną czy może za gaz. Bo na wszystko, pieniędzy nie starczy. To on - będzie płacił wysoki rachunek, za nieudolność kolejnych ekip rządzących. I po raz kolejny, na ostrzu noża pojawi się słynne pytanie – panie premierze, jak żyć?






* FABIAN SAVANA - copywriter, recenzent oraz publicysta internetowy. W swoich tekstach, najczęściej porusza problemy związane z życiem codziennym, telekomunikacją, gospodarką, internetem oraz ekonomią. Specjalizuje się w pisaniu recenzji na temat funkcjonalności polskich i anglojęzycznych stron internetowych. Kontakt z autorem >> e-mail : heyoan12@gazeta.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jaka lokalizacja dla biura rachunkowego?

Jaka lokalizacja dla biura rachunkowego?


Autor: Michał Pieróg


Biuro rachunkowe, jak każda firma, ma swoją specyfikę branżową. Od biura rachunkowego oczekuje się określonych usług (każde dobre biuro rachunkowe powinno oferować usługi z zakresu kadry i płace albo prowadzić księgi rachunkowe) – to oczywiste.


biuro rachunkowe poznańBiuro rachunkowe powinno też budzić zaufanie swoich klientów, którzy korzystają z jego usług, poprzez odpowiedni wystrój wnętrza. Zaufanie klientów do biura rachunkowego budują na przykład zawieszone na ścianach dyplomy i certyfikaty zaświadczające o zdobytych umiejętnościach, przebytych szkoleniach albo pokazujące, ze dane biuro rachunkowe albo pracujący w nim księgowy należy do jakiejś godnej zaufania organizacji albo zrzeszenia.

Biuro rachunkowe powinno mieć też odpowiednią lokalizację, by przyciągać klientów. Z jednej strony wynajęcie powierzchni biurowej w centrum miasta może przyciągnąć przypadkowych klientów, którym po prostu rzucił się w oczy widoczny szyld informujący, ze jest tu biuro rachunkowe, z drugiej strony siedziba w centrum miasta oznacza problemy z miejscami parkingowymi. Nie chodzi tu tylko o to, że w mieście zazwyczaj płaci się za postój (w końcu w biurze rachunkowym rzadko spędza się pół dnia, więc koszty postoju nie będą bardzo wysokie, ale o to, że trudno znaleźć miejsce na zaparkowanie. Dodatkowo czujna straż miejska krąży po centrum miasta i sprawdza czy auta parkują zgodnie z przepisami. Ich interpretacja wypada czasem bardzo na niekorzyść kierowców i może się zdarzyć, że ktoś, kto opuszcza biuro rachunkowe w dobrym nastroju (znalazł tam na przykład sposób jak zaoszczędzić przy rozliczeniach podatkowych), ma go zepsuty przez widok blokady na kole samochodu. Takiego problemu nie ma, gdy biuro rachunkowe ma siedzibę na obrzeżach miasta, gdzie łatwiej o miejsce parkingowe. Problemem za to może być dojazd do niego.


Impala

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Najlepsze piwa pod naszym niebem

Najlepsze piwa pod naszym niebem


Autor: Jan Marc


Piwo jest napojem powszechnie znanym i lubianym, ale jeszcze mało osób stara się spożywać ten trunek wedle określonych reguł. Dobrym punktem startu jest poznanie najlepszych polskich piw i rozpoczęcie nowego piwnego sezonu lub hobby od degustacji tych z górnej półki.


Dlaczego polskie piwa?

Polskie piwa posiadają cechy, których nie mają inne trunki. Kupując rodzime "browarki" wspieramy naszą gospodarkę, regionalne browary (które produkują lepsze jakościowo i ciekawsze piwa) oraz oszczędzamy zdrowie (piwa koncernowe opierają się na przyspieszonych, czyli mocno sztucznych technologiach warzenia piwa). Jak wiadomo polskich piw na rynku jest 5%, czyli co 20 pochłaniany browarek pochodzi od rodzimej firmy. Degustacja rodzimych, regionalnych piw to nowa konsumencka moda, podobnie jak żywność ekologiczna, bojkot wyrobów chińskich czy kupowanie najtańszych produktów w hipermarketach. Nie ma to nic wspólnego z szowinizmem, ponieważ nie obniża wartości zagranicznych trunków (a niektóre z nich są nader wyborne), ale promuje swoje.

Kupowanie polskich piw jest o tyle ciekawe, że nasze piwowarstwo jest na początkowym etapie rozwoju, co oznacza, że łatwiej uzbierać np. kolekcję kapsli lub etykietek piw od krajowych producentów. Korzystajmy zatem z okazji.

Co kupować?

Jednym z rozwiązań jest znalezienie kompletnego zestawienia najlepszych polskich piw, które pochodzi z kilku konkursów. Dzięki takim informacjom można szybko i trafnie sporządzić listę niezbędnych zakupów. Najlepsze polskie piwa to trunki, które zebrały laury nie bez przyczyny. Są to wyszukane alkohole, o długim czasie przyrządzania a często i tradycyjnych recepturach, co jest gwarancją jakości i dobrego samopoczucia długo po spożyciu.

Jak się do tego zabrać?

Na początek polecałbym przejrzenie listy i sięgnięcie po alkohol tego rodzaju, który najbardziej nam odpowiada. Jeśli lubimy piwo jasne, to bierzemy pierwsze dwie marki z listy najlepszych polskich piw i idziemy z tym do sklepu. Po degustacji warto zostawić w sieci jakiekolwiek komentarze, np.na forach internetowych lub na blogach recenzentów piwnych. Kolejny krok to reklama szeptana, czyli rozmowy wśród znajomych na temat picia piwa. Wiadomo marketing szeptany to rzecz bardzo rozwojowa.

Kupowanie kolejnych piw należy traktować rozsądnie, gdyż w spożyciu alkoholu umiar to podstawa. Najlepiej zacząć, jak sugerowałem wcześniej od piw związanych z jednym tematem np.piwa miodowe lub portery bałtyckie. Potem można się przerzucić na inne rodzaje. Konsumowanie i porównywanie różnych piw oraz kolekcjonowanie gadżetów związanych z polskimi piwami może być interesującym sposobem na spędzanie wolnego czasu.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.