środa, 18 grudnia 2019

Dwie drogi energetyczne w Polsce

Dwie drogi energetyczne w Polsce


Autor: Emil Dowda


Zapotrzebowanie na energię elektryczną, dzięki której możliwe jest funkcjonowanie naszego społeczeństwa, stale rośnie. Zwiększony popyt na energię i zmiany w przepisach na korzyść tzw. czystej energii powodują szukanie alternatyw. Czy pomysł budowy elektrowni atomowych jest realny, a może warto postawić na alternatywne źródła energii?


Energia elektryczna, zwana potocznie prądem, wykorzystywana na szeroka skalę w przemyśle, rolnictwie, transporcie, usługach, celach komunalnych i domowych, napędza urządzenia ułatwiające funkcjonowanie człowieka. Znaczna część pracy, jaką musiałby on wykonać w ciągu dnia, przejmują maszyny działające efektywniej i szybciej, co pozwala zaoszczędzić czas, będący na miarę złota w XXI wieku. Zasilane prądem urządzenia nie tylko odciążają ludzi z ich obowiązków, ale także służą rozrywce. Po ciężkim dniu najczęściej relaksujemy się przed ekranem telewizora lub komputera, słuchając muzyki dobiegającej z radia. Nie sposób wyobrazić sobie życia bez prądu, dlatego warto bliżej przyjrzeć się, w jaki sposób jest wytwarzany.

Cena energii elektrycznej nie jest wartością stałą i zależy w dużej mierze od źródła, liczby dystrybutorów oraz sposobu transportu. W Polsce wytwarzana jest w elektrowniach, elektrociepłowniach i odnawialnych źródłach energii. Eksperci do spraw energetyki zdają sobie sprawę z konieczności restrukturyzacji przestarzałych form generowania energii, co wiąże się z dużymi kosztami rzędu setek miliardów złotych. Decyzja, w którym kierunku energetyki należy pójść, zaważy na środowisku i ilości potencjalnych miejsc pracy dla ludzi.

Pomysł inwestowania w elektrownie jądrowe, pozyskujące energię elektryczną w wyniku rozszczepienia jąder atomów (najczęściej uranu) spotkał się ze sprzeciwem. Historia pokazała, że tego typu rozwiązanie nie jest korzystne. Po wzroście zainteresowania produkcją energii przez elektrownie jądrowe w latach 80. ubiegłego wieku, nastąpił znaczny spadek spowodowany dwoma poważnymi awariami w Three Mile Island oraz Czarnobylu. W wyniku dysfunkcji elektrowni po 1990 roku wiele krajów odstąpiło tymczasowo od projektów ich budowy, zaś pozostałe, niezrażone usterką, tworzyły nowe reaktory - państwa azjatyckie (Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa i Północna, Iran, Pakistan), Rosja, Kanada.

Podjęcie decyzji o budowie elektrowni jądrowej jest indywidualną sprawą każdego państwa, jak widać, wzbudzającą kontrowersje, bowiem podczas gdy jedni inwestują w kolejne reaktory (m.in. Czechy, Litwa, Szwecja, Ukraina, Wielka Brytania), inni (jak Niemcy) planują jej likwidację.

W 2008 roku w Gdańsku premier Donald Tusk zapowiedział budowę elektrowni jądrowej, dwa lata później Ministerstwo Gospodarki ogłosiło listę 28 miejscowości, w których mogłaby lokalizować się przyszła elektrownia. Zawężenie miejsca jej powstania do Żarnowca, Choczewa i Gąsek dokonało się pod koniec 2010 roku. Ostatecznie przetarg został wstrzymany. Zdaniem prof. Jana Prokopczyka, eksperta ds. energetyki Politechniki Śląskiej, Polska nie dysponuje odpowiednimi środkami finansowymi na inwestycję. Panujący kryzys gospodarczy wymusza rezygnację z nowoczesnych technologii na rzecz budowy elektrowni atomowych, wytwarzających energię w wyniku procesu spalania gazów oraz węgla kamiennego i brunatnego, a także inwestując w odnawialne źródła energii (np. kolektory słoneczne). Profesor twierdzi, że odpowiednie dostosowanie sposobów pozyskiwania energii do sytuacji na rynku, przyczyni się do rozwoju gospodarczego.

Prezes Fundacji „Instytut na rzecz Ekorozwoju”- Andrzej Kassenberg apeluje, by wzorować się na Danii czy Niemczech, przodujących w wytwarzaniu energii z odnawialnych źródeł. Uważa, że energetyka wiatrowa i jej wykorzystanie w Stoczni Gdańskiej może być dużym potencjałem dla polskiej gospodarki, ponieważ przyniesie oszczędności i utworzy nowe miejsca pracy.

Temat, jaki kierunek obierze Polska, produkując energię elektryczną, pozostaje otwarty. Skutki podjętej decyzji będą odczuwalne dla wszystkich za parę lat. Ważne, aby obywatele zdawali sobie sprawę z konsekwencji różnych rozwiązań, bowiem ich głos w sprawie jest decydujący. Dlatego w zagonionym XXI wieku poświęćmy chwilę uwagi i zastanówmy się nad najkorzystniejszym rozwiązaniem. Przecież i tak wiele czasu oszczędzamy dzięki maszynom napędzanym prądem.


www.solarco.com.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Odnawialne źródła energii – alternatywa dla konwencji?

Odnawialne źródła energii – alternatywa dla konwencji?


Autor: Emil Dowda


Skąd bierze się energia w naszych domach? Jak wygląda proces jej pozyskiwania? Głównym jej źródłem jest węgiel. 39% energii na świecie pochodzi właśnie z tego surowca. Jednakże jego zasoby drastycznie się kurczą. Alternatywą stają się odnawialne źródła energii.


Skąd bierze się energia w naszych domach? Jak wygląda proces jej pozyskiwania? Głównym jej źródłem jest węgiel. 39% energii na świecie pochodzi właśnie z tego surowca. Jest on powszechnie dostępny, nie ma problemów z jego transportem oraz bezpieczeństwem w użytkowaniu. Daje on wiele mocy, ale ma zły wpływ na środowisko naturalne. Pyły, które wytwarzają się podczas jego spalania, zwłaszcza CO² zanieczyszczają przyrodę. Zakładane na kominy filtry ograniczają emisję szkodliwych substancji tylko w pewnym stopniu. Nie likwidują problemu całkowicie. Kwaśne deszcze, choroby układu oddechowego – to tylko niektóre konsekwencje zanieczyszczeń.

Innym popularnym paliwem energetycznym jest ropa naftowa – łatwa do transportu i magazynowania. Podobnie jak węgiel, powoduje dużą emisję CO². Niewątpliwie wadą tego surowca jest cena, która ciągle wzrasta. Transport ropy wiąże się również z ryzykiem. Jej wyciek może spowodować katastrofę ekologiczną. Zajmuje ona 11,7% produkcji energii na świecie. Pozostałe surowce to gaz ziemny (13,3% ) oraz energia jądrowa (17%). To wszystko źródła nieodnawialne więc kiedyś ulegną wyczerpaniu. Co będzie gdy zabraknie surowców? Czy istnieje jakaś alternatywa? Tak. To odnawialne źródła energii. W przeciwieństwie do wyżej wymienionych nigdy się nie kończą. Wykorzystywana siła wiatru, wody, ziemi czy promieni słonecznych to najlepszy naturalny surowiec energetyczny.

Elektrownie wiatrowe to najczystsze źródło odnawialnej energii. Nie emitują one żadnych zanieczyszczeń do atmosfery i są przyjazne dla środowiska. Jedynym ich mankamentem mogą być wysokie koszty budowy, zależność od wiatru, oraz hałas, który powodują. Inną alternatywą są elektrownie wodne. Można je uruchomić i zatrzymać w dowolnym momencie, a ich utrzymanie i eksploatacja są mało problematyczne. Warto tu dodać, że są to sztuczne zbiorniki, które gromadzą wodę, zmniejszając ryzyko powodzi. Coraz bardziej popularne staje się wykorzystanie energii fal i pływów morskich ze względu na regularność występowania przypływów oraz odpływów. Jest to więc pewne źródło, bo występują one niezależnie od pory roku, czy pogody. Kolejną alternatywą dla konwencji jest energetyka słoneczna. To mało inwazyjna metoda, która nie ma absolutnie żadnych negatywnych wpływów na środowisko naturalne. Nie wymaga ona też szczególnej konserwacji poza czyszczeniem. Jedyną jej wadą jest zależność od słońca.

Czy w przyszłości odnawialne źródła energii zastąpią tradycyjne sposoby jej pozyskiwania? Być może tak. Korzysta z nich coraz więcej państw na świecie. Są przyjazne dla środowiska, całkowicie odnawialne, przynoszą duże oszczędności użytkownikom, mogą być wytwarzane wszędzie, gdzie istnieją odpowiednie do tego warunki. Zalet jest mnóstwo. W związku z rozwojem technologii ciągle wzrasta zapotrzebowanie energetyczne, dlatego powinny być wykorzystywane jako dodatkowe źródło energii. Z czasem być może zastąpią całkowicie tradycyjne metody jej pozyskiwania.


Informacje - alternatywne źródła energii

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Inwestycje w odnawialne źródła energii

Inwestycje w odnawialne źródła energii


Autor: Wiktor K.


Rozwój energii odnawialnej w Polsce to nie tylko przyszłe zyski inwestorów, ale również ryzyka związane z właściwym inwestowaniem.


Wykorzystanie energii słonecznej w Polsce jest obecnie tematem, który w momencie zatwierdzenia nowego prawa energetycznego może stać się wiodącym, pod względem zainwestowanego kapitału w energetyce odnawialnej. Obecnie notuje się „wysyp” ofert na różnego rodzaju rozwiązania w tym zakresie. Bardzo dużo firm próbuje sprzedawać przestarzałe technologie, które w żadnym przypadku nie przyniosą oczekiwanego efektu przyszłym inwestorom. Instalowanie technologii, które mają w pierwszym okresie dobrą sprawność, ale szybko się „wypalają”, daje jedynie złudną wizję dochodów. Budując farmę fotowoltaiczną, musimy w znacznym stopniu zwracać uwagę, ile energii będą produkowały zastosowane ogniwa za pięć, dziesięć lat. Tylko w taki sposób możemy myśleć o przyszłych dochodach, budując sobie przyszłość.

Właściwie dobrana instalacja powinna pracować nieprzerwanie, przez kilkanaście lat, pozwalając inwestorowi odłożyć odpowiednie środki na utylizacje zużytych ogniw oraz na inwestycję w nowe. Jest to temat, który jest pomijany w mediach. Nikt się nie zastanawia, ile faktycznie będzie kosztowała wymiana wypalonych ogniw. Nie są to tylko koszty nabycia nowego panelu, ale należy skalkulować również opłaty za recykling zużytego panelu.

Tylko nieliczne spółki zatrudniają/współpracują ze specjalistami branżowymi, którzy wcześniej zdobywali doświadczenie na innych rynkach, które to wcześniej od nas budowały farmy solarne. Tylko właściwy due diligence miejsca, i to przez odpowiedni personel, posiadający dodatkowo kompetencje w takich działaniach, gwarantuje osiągnięcie właściwego efektu ekonomicznego dla planowanych inwestycji.


Bezpieczne inwestycje w solary

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Praca kolektorów słonecznych zimą

Praca kolektorów słonecznych zimą


Autor: Michał Wojcieszek


Jak będzie pracował mój kolektor słoneczny zimą? Jeżeli zadają sobie państwo to pytanie, to bardzo dobrze i naprawdę świetnie, jeżeli pytanie postawiono jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji w solary. Poznanie odpowiedzi może oznaczać dla nas duży zysk.


Bardzo często na stronach dotyczących energii słonecznej podczas omawiania zalet kolektorów próżniowych podkreśla się ich wielki atut – izolację z wykorzystaniem próżni, co wydatnie wpływa na ich wydajność cieplną. Jednak w okresie zimowym często zaleta ta przyczynia się do powstawania dużego problemu – słabego odmarzania powierzchni kolektora próżniowego.

Jak to wyjaśnić?Otóż próżnia jest na tyle skuteczną izolacją, że eliminuje zjawisko unoszenia ciepła wewnątrz kolektora praktycznie do zera. To z kolei sprawia, że powierzchnia wolno się nagrzewa. W konsekwencji zalegający na niej szron i śnieg nie znika przez długi czas, ograniczając przenikanie promieni słonecznych. A to z kolei bardzo obniża wydajność cieplną kolektora, która może spaść w przypadku zalegania szronu nawet o połowę. Nie należy także liczyć na to, że śnieg będzie się przesypywał pomiędzy rurami, jak to czasem wspominają ich producenci.

Warto zaznaczyć, że kolektory próżniowe 1-ścienne szybciej przyczyniają się do usunięcia szronu i śniegu niż kolektory próżniowe 2-ścienne. Osiągają zazwyczaj także wyższą wydajność cieplną w różnych warunkach zimowych niż 2-ścienne.

W przypadku kolektorów płaskich problem zalegania szronu i śniegu jest niewielki. Wynika to z zupełnie innej budowy tego typu urządzeń. W kolektorze płaskim znajdujące się pod powierzchnią obudowy powietrze nagrzane przenika na zewnątrz i powoduje na ogół bardzo szybkie rozmrożenie kolektora.

Jednak nie sama kwestia rozmrażania śniegu i szronu powinna nas interesować, a także to, jaką wydajność cieplną osiągnie kolektor w warunkach niemal idealnego przenikania promieni słonecznych w niskich temperaturach. W takiej sytuacji największe znaczenie dla osiąganej wydajność ma sprawność kolektora w niskich temperaturach i jego izolacja.


Więcej o kolektorach słonecznych na sunprogres.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Farmy wiatrowe - za i przeciw

Farmy wiatrowe - za i przeciw


Autor: Ewa Bart


Farmy wiatrowe to nowoczesne rozwiązanie energetyczne, któremu warto się przyjrzeć. Ma ono swoich zwolenników i przeciwników, w Polsce dopiero raczkuje, ale na świecie cieszy się dużą popularnością.


W związku z ciągle rosnącym zapotrzebowaniem na energię, naukowcy stale poszukują nowych źródeł jej pozyskiwania. Zmusza również do tego zanieczyszczenie środowiska i ceny energii, którą czerpiemy tradycyjnymi metodami. Najpopularniejszym z nowoczesnych rozwiązań są farmy wiatrowe, które czerpią potrzebną energię z wiejącego wiatru. Niestety, wokół nich również narasta wiele kontrowersji, związanych z ich wpływem na środowisko oraz człowieka.

Najlepsze warunki do powstawania w Polsce farm wiatrowych są na Pomorzu, gdzie przez cały rok można uzyskać z ich pracy potrzebną energię. Pierwszy wiatrak w naszym kraju został postawiony na początku lat dziewięćdziesiątych w Żarnowcu i miał wspomagać usytuowaną tam elektrownię wodną. Dziś w tym miejscu pracuje farma wiatrowa, składająca się z 18 turbin wiatrowych, osiągających łącznie moc niemal 11 MW.

Farmy wiatrowej nie można stawiać w dowolnym miejscu, jej projekt musi być zgodny ze stosownymi przepisami i oceniony pod względem wpływu na dane środowisko. Trzeba pamiętać, że turbiny wydzielają hałas, który może negatywnie wpływać na samopoczucie ludzi, zwłaszcza w porze nocnej, oraz zwierzęta. Skrzydła wiatraków tną powietrze z prędkością dochodzącą do 150 km/h, co może być niebezpieczne dla ptaków oraz nietoperzy.

Energia uzyskana z farmy wiatrowej uchodzi jednak za energię czystą, czyli nie wprowadzającą do powietrza spalin, gazów i szkodliwych substancji. Ruch powietrza, powodowany obracaniem się turbin, może jednak zmieniać lokalny mikroklimat wymuszanym przemieszczaniem się jego warstw, co nie stanowi zagrożenia dla naszej planety przy lokalnym użytkowaniu wiatraków.


Farmy wiatrowe w Polsce

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.