poniedziałek, 31 grudnia 2018

Historia Energii Słonecznej

Historia Energii Słonecznej


Autor: Jack Jackson


Większość ludzi sądzi że próby ludzkości by wykorzystywać energię słoneczną to stosunkowo nowa rzecz. Myślą że gdyby badania zaczęły być prowadzone sto lat temu, ta technologia była by już wysoce rozwinięta i w powszechnym użyciu do dzisiaj.


Większość ludzi sądzi że próby ludzkość by wykorzystywać energię słoneczną to stosunkowo nowa rzecz. Myślą że gdyby badania zaczęły być prowadzone sto lat temu, ta technologia była by już wysoce rozwinięta i w powszechnym użyciu do dzisiaj. Jako że daje nam darmową elektryczność i bazuje na odnawialnej energii, zmiotłaby już paliwa kopalne z rynku, powiedzielibyście. Niestety bylibyście w błędzie. Pierwsze badania nad przechwytywaniem i przetwarzaniem energii słońca były prowadzone już na początku dziewiętnastego stulecia. I pomimo że pierwsze sukcesy w budowie systemu zasilającego dom w energię zanotowano już w 1883 roku, to nadal wybieramy polegać na nieodnawialnych, zatruwających środowisko naturalne paliwach kopalnych.

Już w starożytnej historii są wzmianki o używaniu energii słońca. Grecy i Rzymianie budowali domy ustawiając je pod precyzyjnie obliczonym kątem tak by można było ogrzać dom używając jak najmniejszej ilości drewna. Było to związane z powszechnym w tamtych czasach brakiem drewna, które było rzadkim i pożądanym towarem. Sam Sokrates radził by każdy dom stawiać przodem do południa, tak by w zimę zbierał jak najwięcej promieni słonecznych. Po upadku Imperium Rzymskiego energia słoneczna została zapomniana na prawie dwa tysiące lat.

Odnowienie zainteresowani tym źródłem przyszło w czasie kiedy byśmy się go najmniej spodziewali. Właśnie kiedy asy zachłysnęły się paliwami kopalnymi podczas rewolucji przemysłowej Auguste Mouchout zaczął prace nad pierwszymi bateriami słonecznymi i wynalazł pierwsze znane urządzenia tego typu. Rozumiał już wtedy że ropa i węgiel wyczerpią się prędzej czy później, choć niektórzy ludzie zdają się nie dostrzegać tego nawet dziś. W jego czasach nowe zasoby były odkrywane regularnie i było trudno sobie wyobrazić, że kiedykolwiek się wyczerpią. W końcu w 1861 r. udało mu się zbudować baterię pracującą w 100% tylko na energii słonecznej. Niestety urządzenie było stosunkowo drogie, a ceny ropy i węgla spadały, więc popadło ono w zapomnienie.

Od tamtego czasu sprawa alternatywnych źródeł energii była poza zainteresowaniem szerszego grona ludzi. Była w zasadzie ograniczona do ściśle naukowych badań. Choć w 1921 Albert Einstein otrzymał Nagrodę Nobla za badania nad efektami fotoelektrycznymi przy produkcji elektryczności, nie przyniosło to specjalnych praktycznych zmian w tej kwestii. Nawet kiedy Bell Laboratories stworzyły opartą na silikonie baterię słoneczną która generowała elektryczność, była ona zbyt kosztowna by przejść do powszechnego użytku.

Dopiero kryzys energetyczny 1973 roku przyniósł zmiany które pozwoliły na szybki rozwój tej technologii. Ogromne pieniądze zostały zainwestowane w to by ją rozwinąć. Dzięki temu znacznie wzrosła jej efektywności i spadły ceny. Obecnie jest dostępna dla wielu ludzi nawet w postaci domowych baterii słonecznych dla własnego użytku.


Jack Jackson propaguje wiedzę na temat alternatywnych źródeł energii. By dowiedzieć się jak zbudować własne urządzenie produkujące darmową energię (tzw: Free Energy Generator) wejdź na stronę http://myfreeenergygenerator.net

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak obniżyć koszty ogrzewania?

Jak obniżyć koszty ogrzewania?


Autor: Stefan Czosnek


Wszyscy codziennie mierzymy się z coraz wyższymi kosztami życia w naszym kraju. Jednym z obszarów na którym możemy poczynić znaczne oszczędności jest energetyka odnawialna. Inwestując chociażby w instalacje słoneczną możemy liczyć na stosunkowo szybki zwrot kosztów. Polecam lekturę poniższego tekstu.


Jednym ze sposobów na rozwiązanie kłopotów z wysokimi kosztami utrzymania dużego domu jest zainstalowanie instalacji Tanie ogrzewanie. Takim doskonałym i tanim rodzajem ogrzewania szczególnie wiosną i latem są panele słoneczne. Za takim rodzajem ogrzewania przemawia przede wszystkim szybki zwrot poniesionych nakładów finansowych oraz bardzo niskie koszty eksploatacji kolektorów. Inwestycja taka trwale obniży koszty energetyczne dla danej nieruchomości. Startowe nakłady bowiem bardzo szybko się zwracają. Kolektory słoneczne pozwalają obniżyć roczne koszty ogrzewania ciepłej wody średnio nawet o ok. 70% i o około 20% koszty związane ze zwykłym ogrzewaniem. Wyliczenia oszczędności są bardzo proste, taki system dogrzewania zapewnia stałe oszczędności. Koszty zakupu i montażu instalacji słonecznej złożonej z kolektorów płaskich są porównywalne z kosztami instalacji tradycyjnej. Wydatek taki szybko się zwraca ponieważ dalsza eksploatacja systemu z kolektorami prawie nic nie kosztuje. Dobrze zaprojektowana i zainstalowana instalacja z kolektorami słonecznymi pozwala na osiągnięcie wymiernych oszczędności. Instalacja taka pozwala ograniczyć wydatki związane z eksploatacją do niezbędnego minimum i gwarantuje szybki zwrot kosztów. To wszystko sprawia że sprzedaż systemów solarnych z roku na rok znacznie wzrasta i sięga obecnie ok. 40.000 m2 powierzchni czynnej z 2005 r Kolektory słoneczne bez problemu można bardzo długo eksploatować, ich żywotność to co najmniej 20-30 lat przy minimalnych kosztach związanych z konserwacją okresową, jaką jest wymiana płynu solarnego. Jeszcze szybszy zwrot kosztów inwestycji następuje w przypadku montażu instalacji solarnych o dużych powierzchniach.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Metody wykorzystania energii odnawialnej

Metody wykorzystania energii odnawialnej


Autor: Wiola


W ostatnich czasach coraz więcej mówi się o wykorzystywaniu odnawialnych źródeł energii. Najpierw na naszym rynku pojawiły się kolektory słoneczne, a obecnie coraz większą popularność zyskują pompy ciepła. Jak działają te urządzenia grzewcze? I dlaczego warto je zainstalować w swoim domu?


Najważniejszą zaletą energii słonecznej jest jej odnawialność. Jej zasoby są regenerowane przez promieniowanie słoneczne, dlatego energia odnawialna nigdy się nie wyczerpie. Poza tym ceny paliw tj. węgiel stale rosną. Natomiast korzystanie z odnawialnych źródeł energii jest darmowe. Wymaga jedynie jednorazowego nakładu finansowego przy zakupie urządzenia grzewczego. Nie można też pominąć faktu jak zastąpienie tradycyjnych źródeł energii wpływa na środowisko. Ograniczamy w ten sposób emisję szkodliwych substancji, dzięki czumu możemy oddychać czystszym powietrzem. Obecnie, gdy zanieczyszczenie środowiska jest tak alarmującym problemem warto pomyśleć jak ja przyczyniam się do dbania o nasz wspólny dom.

Kolektory słoneczne
Jeśli zdecydujemy się skorzystać z energii słonecznej mamy do wyboru kolektory słoneczne lub pompy ciepła. Solary bezpośrednio wykorzystują promienie słoneczne. Działają na tej zasadzie, że absorbują ciepło przez powłokę wykonaną z blachy miedzianej. W spodniej części znajdują się kanały miedziane przez które przepływa płyn grzewczy. Promienie słoneczne nagrzewają nośnik energii cieplnej, który następnie oddaje swoje ciepło wodzie zgromadzonej w specjalnym zbiorniku. Są dwa rodzaje kolektorów próżniowe i płaskie.

Pompy ciepła
Okazuje się, że świetnym absorbem ciepła jest nasza ziemia. Przez całe lato słońce nagrzewa powierzchnię i wszystko co na niej. Grunt rozgrzewa się i kumuluje w sobie ciepło. Możemy skorzystać z tej energii umieszczając w ziemi wymiennik ciepła, który w miesiące zimowe umożliwi pobieranie ciepła z gruntu. Uzyskana w ten sposób energia może zostać wykorzystana do ogrzania domu.


Podsumowując: naprawdę warto zainwestować w urządzenia korzystające z energii odnawialnej. Oczywiście jest to kosztowna inwestycja, ale przy obecnych dotacjach można pokusić się o zastosowanie tego ekonomicznego rozwiązania w naszym domu.


http://buderus-inserw.pl/katalog/technika-sloneczna/kolektory-sloneczne

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

NFOŚiGW i Kolektory Słoneczne

NFOŚiGW i Kolektory Słoneczne


Autor: Przemysław Stanisz


Artykół mówi o mozliwości dofinansowania kolektorów słonecznych z Narodowego Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jak i z możliwości dofinansowań z Uni Europejskiej.


Prawdopodobnie już latem ruszy przygotowywany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program dotacji dla wspólnot mieszkaniowych i właścicieli domów jednorodzinnych, którzy chcą wykorzystać kolektory słoneczne – podaje „Rzeczpospolita”.Według relacji dziennika program zakłada dofinansowania zakupu kolektorów słonecznych łącznie z kosztami przygotowania projektu i montażem instalacji. Zainteresowani otrzymaniem dotacji będą musieli zaciągnąć kredyt w banku i po zrealizowaniu przedsięwzięcia otrzymają dofinansowanie w wysokości 45 proc. spłacanego kapitału kredytu.Jednocześnie warunkiem udzielenia dotacji jest zakup kolektorów płaskich i próżniowych, których cena nie przekroczy 2,5 tys. zł za mkw.NFOŚiGW planuje wydać na dofinansowanie inwestycji w kolektory słoneczne 300 mln zł, a dwie trzecie tej kwoty ma być wydane w ciągu dwóch najbliższych lat.Według szacunków cytowanego przez „Rz” Michała Kwasiborskiego z Instytutu Energetyki Odnawialnej pozwoli to na dofinansowanie średnio 50 tys. mkw. kolektorów słonecznych rocznie.



W marcu 2007 roku, na szczycie UE w Brukseli, przywódcy państw członkowskich zobowiązali się do ograniczenia do roku 2020 emisji dwutlenku węgla, który odpowiedzialny jest za efekt cieplarniany. W porównaniu z rokiem 1990 emisja ma zmniejszyć się o 20%. Aby ten cel został osiągnięty, niezbędne są inwestycje w odnawialne źródła energii, które stopniowo będą zastępować tradycyjne sposoby produkcji energii.W Polsce inwestycje z zakresu odnawialnych źródeł energii (OZE) mogą być finansowane z kilku źródeł. Mogą być to środki własne, fundusze ekologiczne w formie pożyczek, kredytów i dotacji, czy kredyty preferencyjne udzielane przez Bank Ochrony Środowiska.
Na finansowanie projektów związanych z OZE w latach 2007-2013 w naszym kraju dostępne są również środki pomocowe pochodzące z Unii Europejskiej. Dla zainteresowanych inwestowaniem w odnawialne źródła energii, dostępnych jest kilka możliwości uzyskania dotacji unijnych. Do dofinansowania z funduszy UE kwalifikuje się szeroka gama projektów związanych z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, m.in. energii słonecznej oraz geotermalnej, wody, wiatru, biomasy lub biogazu.W zależności od wartości projektu, dofinansowanie na inwestycje w OZE można pozyskać z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko lub z Programów Regionalnych w każdym województwie.W ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na inwestycje w OZE o wartości powyżej 20 mln PLN można uzyskać dofinansowanie w ramach IX Priorytetu: Infrastruktura energetyczna przyjazna środowisku i efektywność energetyczna. W ramach tego priorytetu są to działania: 9.4, 9.5, 9.6.


Skorut Import Eksport www.skorut.com.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy węgiel jest naprawdę najtańszym źródłem energii?

Czy węgiel jest naprawdę najtańszym źródłem energii?


Autor: Hubert Osiński


Rozwinięcie zagadnień energetycznych uzupełnionych o istniejące rozwiązania najnowszej generacji.
Czy są przeszkody pełnej dywersyfikacji zewnętrznych źródeł energii w Polsce w oparciu o wyłącznie własne polskie zasoby?


Polemika do artykułu:

Nie odwracajmy się od węgla brunatnego - daje energię dużo tańszą niż OZE
wnp.pl (Patrycja Batóg) - 03-03-2010 13:36

Jeśli chodzi o nośniki energetyczne, to pojawiają się różne głosy mówiące o tym, że możemy postawić wyłącznie na odnawialne źródła energii lub na energetykę atomową. Owszem musimy rozwijać energię odnawialną, bo takie są dyrektywy unijne. Jednak, po pierwsze, jest daleka przyszłość,

tekst - Patrycja Batóg

tekst - Hubert Osiński

Owszem, jak słusznie zauważa Pani Patrycja musimy stawiać na energię odnawialną.
Problem pojawia się w momencie kalkulowania racjonalności ekonomicznej oraz bezpieczeństwa dostaw bez przerw energii elektrycznej.
Obecnie lansowane stare rozwiązania typu farmy wiatraków nie mogą zapewnić stałych parametrów dostaw a w przypadku nadwyżki brak jest rozwiązań opłacalnych magazynowania tego prądu.
Obecna stara już infrastruktura elektro- energetyczna w Polsce potrzebuje niezbędnych inwestycji, remontów stąd też co zaznaczyła Pani Patrycja rząd Polski myśli o budowie elektrowni atomowych.
Najbardziej optymistyczną na dzień dzisiejszy jest informacja o istniejących i sprawdzonych rozwiązaniach które są konkurencyjnie z punktu widzenia:
- ekologicznego (zero emisyjne, bądź nawet „ujemnie" emisyjne) w przeciwieństwie do typowego spalania węgla brunatnego i kamiennego + cały wachlarz negatywnego wpływu odkrywki (patrz Bełchatów, plany odkrywki na złożu Legnickim)
- racjonalne ekonomicznie o znacznie lepszych współczynnikach opłacalności niż energia atomowa
- bez szkód społecznych
Mam tu na myśli min. podziemne procesowanie węgla w połączeniu z innymi rozwiązaniami (o których niżej).

A po drugie żaden kraj wielkości Polski, nie jest w stanie oprzeć się tylko na energetyce odnawialnej.

Faktycznie, przy obecnych i konwencjonalnych rozwiązaniach trudno byłoby oprzeć zasilanie Polski w 100% o źródło energii odnawialnej.
Na szczęście są nowoczesne rozwiązania, które to umożliwiają i z ekonomicznego punktu widzenia są bezkonkurencyjne w stosunku do istniejących elektrowni/elektrociepłowni dla których źródłem energii jest węgiel kamienny (kopalnie), węgiel brunatny (odkrywka), czy atom.
Mam tu na myśli suche pozyskiwanie energii z wysokotemperaturowych skał na głębokościach do 10 km.
Jest to chyba obecnie nawet jedyne rozwiązanie pozwalające zastąpić w niedługim czasie konieczne do wyłączenia stare obiekty.
Ze znanych mi opracowań rządowych w Polsce powinno być uruchamianych co roku 1.000 do 1.200 MW samej tylko mocy odtworzeniowej, a aktualne rozwiązania mają wieloletni czas realizacji.
W przypadku innych bardziej opłacalnych i nowoczesnych technologii całkowity czas od rozpoczęcia pierwszego wiercenia do pełnego uruchomienia to 445 dni.
Tej wysokotemperaturowej energii odnawialnej mamy setki razy więcej niż aktualne zapotrzebowanie Polski!

Poza tym trzeba sobie uzmysłowić także, że koszty takiego przedsięwzięcia są gigantyczne. - powiedział prorektor AGH Tadeusz Słomka podczas konferencji „Nowe złoża węgla brunatnego, a bezpieczeństwo energetyczne Polski".

Dziękuje Pani Patrycji za bardzo cenne spostrzeżenie.
Farmy wiatrowe to spore inwestycje i niepewne źródło.
Energia geotermalna ma dość niską sprawność i jest niezbyt ekologicznym źródłem zasilania (wydobywanie zasolonych wód).
W ramach wyżej wspomnianych rozwiązań naszego polskiego wybitnego Naukowca zostały opracowane radykalnie tanie inwestycyjnie o znacznie wyższej konkurencyjności w stosunku do elektrociepłowni zasilanych z odkrywek i innych przytoczonych źródeł odnawialnych - technologie.
Argument „za drogie" w tym miejscu nie ma związku, mimo to wyłącznie w Polsce gotowe opracowania Pana prof. Żakiewicza napotykają wiele przeszkód.
Może Pani Patrycja pomogłaby ustalić te przyczyny?

Nie bardzo chcemy przyjąć do wiadomości, że posiadamy potężne złoża węgla, na którym do dzisiaj oparta jest nasza energetyka elektryczna. 95 proc. naszej energii wytwarzane jest z węgla kamiennego i brunatnego, z czego 34 proc. najtańszej energii z węgla brunatnego. To jest energia dwu- czy trzykrotnie tańsza od energii odnawialnej.

Jeśli do obrony postawionej przez Panią tezy użyć do porównania niskotemperaturową geotermię, farmy wiatrowe, owszem ma Pani całkowitą rację.
Z tego też powodu, również nie popieram tego kierunku rozwoju energetyki odnawialnej w Polsce.
Z tych samych przyczyn będę wspierać rozwój technologii, które mogą być konkurencyjnie ekonomicznie, ekologicznie i społecznie do energii pozyskiwanych z odkrywek węgla brunatnego (obecnych jak i planowanych min. na złożu legnickim) i kopalń węgla kamiennego.
Do wspomnianych przestarzałych już technologii bezkonkurencyjną i bez wspomnianych wad społecznych i ekonomicznych są technologie podziemnego procesowania węgla.
W tej technologii nie jest wydobywany węgiel! Wydobywana jest sama energia i gaz syntezowy.
To w połączeniu z innymi równoległymi rozwiązaniami powoduje rażącą różnicę ekonomiczną na korzyść nowoczesnych, dostępnych „na już" technologii.

Musimy myśleć o bezpieczeństwie energetycznym Polski i musimy myśleć realistycznie - powiedział

(....) zacznijmy realizować realistyczny plan w oparciu o propozycje prof. Bohdana Żakiewicza chciałoby się rzec.

Posiadamy jedne z największych na świecie złoża węgla brunatnego bardzo dobrej jakości, więc dlaczego chcemy się odwracać od tego nośnika energii? Jeśli Niemcy i Amerykanie, potężne kraje, eksploatują gigantyczne ilości węgla brunatnego i produkują z niego energię elektryczną, to dlaczego u nas mówi się o mrzonkach?

Trudno się nie zgodzić. Dobrze by było aby te cenne polskie dobra naturalne były w pełni zagospodarowane ale opłacalnie, ekologicznie i bez nieszczęść ludzkich (odkrywka = przesiedlenia - historia już tego doświadczała).
Trudno mi zrozumieć dlaczego prze się do rozwiązań skrajnie niekorzystnych, nieopłacalnych a takimi są odkrywki oraz konwencjonalne (obecne) spalanie węgla brunatnego i kamiennego tym bardziej z punktu widzenia przyszłych kar za emisję Co2.

O postawieniu energetyki na gazie czy na odnawialnych źródłach energii? O tym że mamy rzekomo dwa Bałtyki gorącej wody pod powierzchnią terenu? Już dawno stwierdzono, że energetyka oparta na wodach geotermalnych nie jest opłacalna, jest niezwykle kosztowna.

Dlatego też, bardziej opłaca się sięgać do głębokich źródeł odnawialnych energii ukrytej w gorących skałach o temperaturze od 350 do 550 stopni Celsujsza!

Opłaca tylko i wyłącznie w celach rekreacyjnych i to jest rozwijane na Słowacji, jak również i w Polsce - wyjaśniał dalej Tadeusz Słomka.
Inwestycje w energetykę są wieloletnie, dlatego według prorektora Akademii Górniczo-Hutniczej, już dziś należy podjąć decyzję co do nośników energii, na które, w perspektywie 20 czy 30 lat, będzie stawiać Polska.

W przypadku technologii profesora Żakiewicza (suche pozyskiwanie energii geotermicznej) całkowity czas od rozpoczęcia pierwszego wiercenia jedną maszyną wiertniczą najnowszej generacji do pełnego uruchomienia zakładu 100 MW to 545 dni. Ilość budowanych zakładów zależy od ilości uruchomionych maszyn najnowszej generacji.

My już dzisiaj musimy podjąć decyzję polityczną na jakie nośniki energii stawiamy. W naszym pojęciu nie ma tutaj odwrotu. W dającej się przewidzieć przyszłości powinien to być węgiel kamienny i brunatny.

Owszem. Skoro już wiemy, że są realne, dostępne i sprawdzone inne rozwiązania to już dziś powinna zostać podjęta decyzja o budowie elektrowni tanich w budowie, dających naprawdę czystą i tanią energię odnawialną a zasoby węgla można przeznaczyć do innych opłacalnych rozwiązań.
Z punktu widzenia kar za emisję Co2 wybór kierunku rozwoju polskiej energetyki powinien paść na suche pozyskiwanie energii geotermicznej.
W tym miejscu trzeba wspomnieć, że podobnie jak w czeskim w polskim przypadku Legnickiej odkrywki może wystąpić podobny precedens.

Władze Mikronezji - federacji 607 wysp położonych na Oceanie Spokojnym - wystosowały protest do czeskiego Ministerstwa Środowiska w sprawie planowanej rozbudowy elektrowni CEZ w Prunerovie, która już w tej chwili jest 18 co do wielkości emiterem CO2 w Europie.
Choć Mikronezja leży blisko 11 tyś. km od Czech, to w oparciu o konwencję z Espoo o ocenach oddziaływań na środowisko w kontekście trans granicznym Mikronezyjczycy chcą zablokować tą inwestycję. Swoje stanowisko argumentują zagrożeniem jakie stwarza dla nich zwiększenie emisji CO2, które w konsekwencji doprowadza do ocieplenia klimatu i podniesienia poziomu mórz i oceanów. Zostało jednak zaprezentowane w trochę inny sposób. A mianowicie rząd mikronezyjski wytyka czeskiej inwestycji, iż nie spełnia wymogów najlepszych dostępnych technik efektywności energetycznej, z czym Czesi oczywiście się nie zgadzają. Tu warto nadmienić, że większość terytorium Mikronezji leży zaledwie metr n.p.m!
Ta bardzo nietypowa sprawa może zadecydować o losie wszystkich inwestycji związanych z elektrowniami węglowymi i w konsekwencji o losie kopalni węgla. W chwili obecnej zaskoczony pismem rząd czeski analizuje sytuację od strony prawnej i nie wyklucza, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Tak czy inaczej trans graniczna ocena oddziaływania będzie musiała zostać przeprowadzona, co z pewnością opóźni czeską inwestycję w PEZ.

Przy czym złoża węgla kamiennego z różnych przyczyn kurczą się i jest to węgiel coraz to droższy, bo pozyskiwany z coraz to większej głębokości.

Owszem. Dla rozwiązań starych obecnie stosowanych eksploatacja złoża jest BARDZO NISKA i DROGA.
Ale nieprawdą jest, że sięgnięcie po głębokie pokłady musi być nie opłacalne!
Jeszcze raz powtórzę, rozwiązania prof. Żakiewicza pozwalają na tanią eksploatację z głębokich nawet do 10 km złóż. W istotny sposób wydajnie wykorzystując przy tym dane złoże!

Jednak mamy potężne złoża węgla brunatnego i jeśli tych złóż nie uruchomimy to w perspektywie 30 lat ograniczymy wydobycie węgla brunatnego o blisko 80% - podkreślał Tadeusz Słomka.

Jak pisałem wcześniej, energii suchej geotermicznej mamy setki raz więcej niż potrzeby Polski nawet nie ruszając wiadra węgla.

Podjęte decyzje polityczne umożliwią również dalsze rozmowy ze społecznością lokalną m.in. z regionu legnickiego złoża węgla brunatnego.

Owszem, faktycznie decyzje o rozmowach ze społeczeństwem zapadły.
Nawet zostały podjęte już pierwsze działania.
Pierwsza inicjatywa to kompletna ignorancja lobby odkrywkowego (rządu?) wyników referendum w gminach w ramach których planowana jest budowa odkrywki a których wyniki mówią same za siebie:
OFICJALNA ŚREDNIA FREKWENCJA WYNIOSŁA 51,5% CO JEST BEZPRECEDENSOWYM WYNIKIEM W REFERENDACH ORGANIZOWANYCH NA TAKĄ SKALĘ W POLSCE !! 94 % GŁOSUJĄCYCH OPOWIEDZIAŁO SIĘ PRZECIW ODKRYWCE NA NASZYM TERENIE !
TO WIELKIE ŚWIĘTO DEMOKRACJI, SAMORZĄDÓW ORAZ MIESZKAŃCÓW NASZYCH GMIN .
A oto jak przedstawia sie frekwencja w referendum. Z pośród 32 tys. uprawnionych do głosowania największą frekwencję osiągnęła gm. Kunice - 64,7% , 97,3% przeciw odkrywce
gm. Ruja - 63 % , 95 % przeciw odkrywce
gm. Lubin - 53,4% , 93% przeciw odkrywce
gm. Miłkowice - 48,6% , 93,8% przeciw odkrywce
gm. Prochowice - 43,1% , 92,8% przeciw odkrywce
gm. Ścinawa - 37,05% , 90,9% przeciw odkrywce
To z powodu tak dobrego dialogu ze społeczeństwem na złożu legnickim musiało zostać założone stowarzyszenie Stop-Odkrywce
A że koszty nie są kwestią najważniejszą wskazuje jakość i styl samych przygotowań.
Jeden z autorów planów zmiany biegu rzeki zaplanował kilka jej zakrętów pod kątem 90 stopni to „może jeszcze nic wielkiego" ale uwaga! na jednym z dłuższych odcinków zaplanowano, że rzeka ta (która jest źródłem zasilania w wodę dla wielu gmin) ma płynąć pod górę 120 metrów wzwyż!
Przedstawiciele zagrożonych gmin uczestniczą w rozmowach podkomisji do spraw prawa górniczego i geologicznego, wizytują Parlament Europejski w Brukseli gdzie złożyli petycję podpisaną przez 6000 mieszkańców sprzeciwiających się odkrywce dlatego, że tak bardzo cieszą się że rozmówcy w Polsce toczą z nimi merytoryczną dyskusję z uwzględnieniem ich merytorycznych obaw i prawa.

Decyzje polityczne pozwolą nam także prowadzić rozmowy z lokalnymi społecznościami. Społeczności lokalne zawsze bronią się przed czymś co jest nowe.

Z tego co już zdążyłem się zorientować po zapoznaniu się z Wójtami: p. Ireną Rogowską gm. Lubin, p. Robertem Chruściel gm. Ruja, p. Zdzisławem Tersa gm. Kunice nie bronią się przed tym co nowe!
Bronią się przed tym co stare!
Same przygotowania do odkrywki, to odkurzona wersja planów z 1978 r.
Są doskonale zorientowani o alternatywnych sposobach eksploatacji złóż węgla brunatnego (niż konwencjonalna odkrywka) o rzędy razy bardziej racjonalnych ekonomicznie i bez takich jak obecnie planowanych szkód społecznych i ekologicznych, nisko a nawet ujemnie emisyjnych Co2 technologiach.
Tylko wąskie grono ludzi nie chce tego usłyszeć, zasłaniając się „że to mrzonki, plany, że niemożliwe" - te mrzonki i niemożliwości spowodowały rozpoczęcie realizacji rozwiązań prof. Żakiewicza w USA oraz pojawiają się propozycje z innych krajów europejskich aby rozpocząć u nich podobne inwestycje.
A już wybitnie podkreśla że te alternatywne rozwiązania to mrzonki już sama nominacja p. prof. Bohdana Żakiewicza do nagrody Nobla.
Jeśli Pan profesor otrzyma tą nagrodę (czego mu życzę) okaże się, że dopiero wtedy zostanie doceniony i zauważony w Polsce po latach przez Decydentów.

Te społeczności bronią się przed degradacją środowiska, chorobami z powodu pyłów i ucieczki ludności tak jak to ma miejsce w przypadku najbogatszej Gminy Kleszczów w Polsce na której terenie znajduje się elektrociepłownia Bełchatów.

Tam gdzie już jest ta energetyka i kopalnie węgla brunatnego nie ma problemu z przekonywaniem ludzi, bo oni wiedzą że mają pracę i to bez uszczerbku dla środowiska, bo dzisiaj energię można wytwarzać nie tylko tanio ale i czysto.

Weźmy za przykład gminę Kleszczów, która to chyba może się pochwalić już efektami korzystnego wpływu posiadania odkrywki na własnym terenie okazuje się że gmina ta straciła wielu swoich mieszkańców, którzy zmienili miejsca zamieszkania ze względu na odkrywkę.

Natomiast tam gdzie kopalnie mają dopiero powstać trzeba przekonywać ludzi, trzeba im stworzyć pełne warunki rekompensaty materialnej i moralnej. Jeśli tych decyzji nie podejmiemy dzisiaj, to za kilkanaście lat możemy przeżywać potężne problemy z brakiem energii elektrycznej - podsumował prorektor AGH.

Wydaje mi się, że ciekawsze byłoby aby nie było powodów rekompensować mieszkańcom strat moralnych, czy zdrowotnych.
Dużo ciekawsze byłoby aby ten „ich" węgiel brunatny był dla nich źródłem realnego rozwoju.
Jeśli „dziś" będzie podjęta zła decyzja to już nie da się wrócić i odzyskać tego co stracone a ze względu na limity Co2 decyzja o wybudowaniu odkrywki byłaby z mojego punktu widzenia działaniem na szkodę polskiego podatnika a to już przestępstwo.

Sam nie jestem obecnie ani nigdy nie byłem mieszkańcem terenów na których planuje się odkrywkę, nie mam tam nawet rodziny, a gdybym nie poznał wcześniej wymienionych Wójtów, których pozdrawiam mógłbym powiedzieć że nawet nikogo z tych regionów nie znam.

Byłoby mi niezmiernie miło aby Pani Patrycja Batóg pomogła dotrzeć do prawdziwych powodów dla jakich kilka, kilkanaście osób tak usilnie lobbuje za tą skrajnie nie opłacalną odkrywką.
Z pewnością Pani troszczy się o losy polskiej natury i energetyki równie mocno jak każdy Polak.
Istnieje wiele możliwości aby zweryfikować fakty, które przytaczam.
Zapraszam do dalszej wspólnej dyskusji o losach polskiej energetyki może razem uda nam się nie tylko pisać ale i spowodować wcielenie w życie tak bardzo korzystnych i nowoczesnych rozwiązań.

Hubert Osiński,


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.